Cierpienie

Zdarzyło mi się w życiu cierpieć. Odczuwać przeciągły, wewnętrzny ból, który pozostał we mnie na lata i prawdopodobnie zostanie ze mną do śmierci.
Nie przeżyłam przemocy w domu, alkoholizmu najbliższych, czy jakichkolwiek innych uzależnień, moja rodzina nie była kompletna, ale nie miało to większego wpływu na moje cierpienie.
Relacje rodzinne są różne. Środowiska z których pochodzą nasi rodzice są niejednokrotnie zupełnie odrębne, co nadaje nam dwa różne drogowskazy w życiu. Tak również było w moim przypadku.
Pierwszą osobą, która poważnie mnie zraniła był mój dziadek.
Nie był moim dziadkiem w linii biologicznej, jednak zawsze podkreślam z pełną świadomością swoich słów, że był tym prawdziwym.
Byłam niesfornym dzieckiem, miałam w sobie mnóstwo przekory, złośliwości, nie można było mnie zostawić samej na sekundę. Byłam uosobieniem dziecka z koszmarów, które nie jest pociechą rodziców, tylko wiecznym źródłem kłopotów i ciągłych rozmów z panią przedszkolanką.
Dziadek kochał mnie bezgranicznie, mimo tego, że nie byłam jego „prawdziwą” wnuczką. Nie miałam ojca, ale z całą pewnością czytając odsetek artykułów czasem o charakterze prześmiewczym, odnoszącym się do troski ojcowskiej względem swojej córki mogę sobie choć w minimalnym stopniu wyobrazić co autorzy ów artykułów mieli na myśli.
Dziadek poświęcał mi cały swój czas. Pewnego dnia dostał wylewu krwi do mózgu, nie pamiętam dokładnie z wiadomych przyczyn mojego młodego wieku oscylującego w granicach wczesnych klas podstawówki jak miał się jego stan zdrowia zaraz po ustabilizowaniu jego parametrów i ostatecznego przywrócenia go do życia, pamiętam jedynie, że sprawy miały się ku lepszemu. Podleczono go i zmieniono szpital. Znajdował się on na zupełnym pustkowiu i był budynkiem organizacji dobroczynnej sióstr zakonu, którego nazwy nie przytoczę. Pamiętam niezrozumiałą dla mnie oschłość ów kobiet mijających mnie na korytarzu, tamto miejsce pamiętam dokładnie. Układ ścian, umiejscowienie krzeseł, łóżek, po dziś dzień pamiętam zapach jaki błąkał się po tamtym miejscu. Byłam wówczas dzieckiem i nie rozumiałam powagi sytuacji, dziadek bardzo chciał mnie widzieć, ja jednak zajęta byłam grą na jednym z pierwszych telefonów wchodzących na rynek, nudziło mnie przesiadywanie na sali chorych. Bałam się obcych ludzi tam leżących, atmosfery „umieralni” tam panującej. Bardzo chciał mnie widzieć, wciąż prosił o moją obecność, ja jednak wolałam siedzieć na zewnątrz i wpatrywać się w ścianę, bądź grać na pieprzonym telefonie.
Dziadek zmarł.
Stąpam twardo po ziemi i nie wierzę nawet w istotę czystej intuicji, jednak gdy otworzyły się drzwi klasy i stanęła w nich moja mama zapytałam tylko „dziadek?”.
Deja vu. Znów pamiętam układ ścian, drzwi, krzesła, które mijałam wychodząc z klasy za mamą. Pewnie nigdy nie zapomnę.
Prawdopodobnie nigdy nie poradzę sobie z żalem, który ściska moje serce za każdym razem na wspomnienie mojego ówczesnego zachowania i postawy względem człowieka, który tak bardzo mnie kochał.
W życiu zraniło mnie parę osób. Postaram się wznowić wątek, jednak teraz emocje nie pozwalają mi odtwarzać tak dotkliwych wydarzeń w jednym ciągu.

One thought on “Cierpienie

  1. Straszne :( :( :( Jest mi naprawdę bardzo przykro, o ile ma to jakiekolwiek znaczenie…
    Moja była-niedoszła szwagierka opowiadała mi podobną historię. Jej ukochana babcia wylądowała w szpitalu. Szwagierka odwiedzała ją codziennie. Pewnego dnia była naprawdę cudowna pogoda i znajomi wyciągali ją nad jeziora. Ona mówiła twardo, że najpierw musi zobaczyć się z babcią. Oni jednak zdołali ją przekonać. Zakończenia na pewno się już domyślasz…
    Szwagierka nigdy sobie tego nie wybaczyła. Przez poczucie winy do tej pory regularnie odwiedza swojego ojca-alkoholika, który zrujnował im życie. Nie chce stracić kolejnego członka rodziny z powodu swojej złej decyzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>